Czy wszystko, co przychodzi z Ameryki jest złe? Wiele ostatnio się mówiło o Halloween i to najczęściej negatywnie. Tymczasem mamy tu także jedno bardzo pozytywne święto, zupełnie świeckie, które zostało uchwalone przez kongres USA, ale jest już zaadaptowane przez Kościół Katolicki i ma swoje własne czytania. I choć nie jest ono zbyt popularne w Polsce, to warto by je szerzej rozpropagować.

Kończy się rok liturgiczny. Ostatnia niedziela roku to Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, wypadająca zawsze w niedzielę między 19, a 26 listopada.Święto Dziękczynienia zawsze obchodzimy w czwartek między 22, a 28 listopada, zatem Święto Dziękczynienia jest albo tuż przed, albo zaraz po tej Uroczystości.Jest to zatem doskonała okazja, by kończąc ten rok podziękować Mu, Królowi Wszechświata, za wszystkie łaski, które otrzymaliśmy od Niego.

Skąd jednak się to święto wzięło? Pewien Indianin imieniem Squanto został porwany na początku XVII wieku przez Anglików i sprzedany w niewolę. W Anglii nauczył się języka i po latach powrócił do Ameryki jako tłumacz i przewodnik w jednej z handlowych wypraw Anglików do Nowej Ziemi. Uzyskawszy podczas niej wolność osiadł u wybrzeży Nowej Anglii w swej rodzinnej wiosce. Gdy ponownie zobaczył nadpływający okręt, witał bez strachu przybyłych Anglików. Niestety tylko po to, żeby ponownie stać się ich niewolnikiem. Wykupiony w Hiszpanii przez zakonników powrócił drugi raz do Ameryki, już jako chrześcijanin. Do „Boga białego człowieka” przekonało go działanie właśnie tych zakonników, przywracających wolność i godność niewolnikom przywożonym z zamorskich krajów.

Squanto po powrocie do ojczyzny nie zastał jednak już swych krewnych. Wszyscy mieszkańcy wioski zmarli na skutek jakiejś epidemii. Niedaleko jej jednak była pierwsza osada pielgrzymów europejskich, purytan, przybyłych na statku „Mayflower”, którzy schronili się w Nowym Świecie przed religijnymi prześladowaniami ze strony kościoła anglikańskiego. Squanto zamieszkał pośród nich, ucząc ich uprawy kukurydzy i ziemniaków, polowania i przetrwania mroźnych zim północno-wschodniego wybrzeża. Zmarł on wśród nich w listopadzie 1622. roku, prosząc o modlitwę, aby „znaleźć się u Boga białego człowieka w niebie”.

Od tego czasu Święto Dziękczynienia było obchodzone lokalnie w Nowej Anglii, a gdy powstało niezależne państwo amerykańskie już w pierwszym roku jego istnienia Jerzy Waszyngton, pierwszy prezydent i jeden z ojców Stanów Zjednoczonych, napisał taką proklamację:

"[…]Kongres postanowił wyznaczyć dzień 29. Czerwca jako Święto Dziękczynienia i wysławiania Boga za dobro i łaskę, wiele szczególnych przypadków miłosierdzia doświadczanego przez wielu z nas, abyśmy pilnie oddali Mu dzięki, a On wziął nas za swój naród wysławiający Go i oddający Mu cześć. Kongres rekomenduje więc poszczególnym ministrom, starszym i wszystkim ludziom mu podlegającym: Uroczyście i poważnie błagajmy, przekonani przez Boże miłosierdzie, byśmy wszyscy, cały naród, ofiarowali Bogu w podzięce nasze ciała i dusze w ofierze, przez Jezusa Chrystusa”.

Prezydent Lincoln ustanowił w drugiej połowie XIX. wieku coroczne święto, którego aktualnie obowiązującą datę ustalił w 1941 roku prezydent Roosevelt. I choć jego motywacją nie były żadne religijne względy, lecz poprawa gospodarki państwa - chodziło o zapoczątkowanie okresu zakupów świątecznych - to termin ten doskonale wpisuje się w katolicki kalendarz liturgiczny. 

Tak więc dzięki Indianinowi imieniem Squanto, hiszpańskim zakonnikom wykupującym wolność niewolnikom przywożonym przez Anglików z Nowego Świata i prezydentom Waszyngtonowi, Lincolnowi i Rooseveltowi mamy teraz wspaniale święto, klamrę łączącą stary i nowy rok liturgiczny, dzień dziękczynienia Bogu za wszystkie błogosławieństwa i dary, które od niego bez przerwy i w obfitości otrzymujemy.Nie nazywajmy więc tego dnia „Świętem Indyka”. Indykowi nie zawdzięczamy nic. Wszystkie podziękowania należą się Bogu. 

Czytania w amerykańskim Kościele w dniu Święta Dziękczynienia:

A teraz błogosławcie Boga całego stworzenia, który wszędzie czyni wielkie rzeczy, który od łona matczynego wywyższa dni nasze, który z nami postępuje według swego miłosierdzia. Niech nam da radość serca, niech nastanie za dni naszych pokój w Izraelu - po wieczne czasy, aby miłosierdzie Jego trwało wiernie z nami i by nas wybawił za dni naszych. (Syr 50, 22-24)

Każdego dnia będę Cię błogosławił i na wieki wysławiał Twe imię.

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, a wielkość Jego niezgłębiona.

Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła i zwiastuje Twoje potężne czyny.

Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu i rozpowiadają Twe cuda.

I mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych, i opowiadają Twą wielkość.

Przekazują pamięć o Twej wielkiej dobroci i radują się Twą sprawiedliwością.

Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.

Pan jest dobry dla wszystkich i Jego miłosierdzie ogarnia wszystkie Jego dzieła.

Niechaj Cię wielbią, Panie, wszystkie dzieła Twoje i święci Twoi niech Cię błogosławią!

Niech mówią o chwale Twojego królestwa i niech głoszą Twoją potęgę. (Ps 145 2-11)

 

Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski, gdy oczekujecie objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym. (1 Kor 1, 3-9)


Zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.(Łk 17, 11-19)